Śniegu wciąż przybywa

marcin, Rzeczka 09 sty 2010 | narty, stok narciarski, warunki narciarskie, wyciąg

Śniegu w Rzeczce wciąż przybywa

W Rzeczce spadło sporo śniegu. Padał przez całą noc, cały dzień i wiąż pada. Z godziny na godziny jest go coraz więcej. Dzisiejszy dzień był pierwszym w tym roku kiedy mogliśmy poszaleć w świeżym śniegu. Jedynie tylko co przeszkadzało to wiatr ze śniegiem wiejący w gogle.
Jeżeli ktoś ma ochotę i tęskni za świeżym śniegiem to zapraszamy do nas!!!

19 komentarzy

19 Odpowiedzi to “Śniegu wciąż przybywa”

  1. mario

    09 sty 2010 at 23:50

    w tą niedzielę będą też nocne jazdy ??
    byłem w ostatnią była super jazda, często jestem na Bartku ale brakuje nocnej w niedzielę na stałe

  2. marcin

    10 sty 2010 at 1:43

    mario: Bartek to był kiedyś. Teraz jest “Na Stoku”. Planowo w tą niedziele (10.01.2010) nie będzie nocnej jazdy. Zapraszamy w dzień.

  3. Matlas

    11 sty 2010 at 10:37

    Witam! Jezdze na Wszym stoku czesto. Tzn. przynajmniej 2 razy w tygodniu ale jak bylem ostatnio w sobote na wieczornej jezdzie to na stoku bylo za duzo muld. Nie wiem czy ratrak nie jezdzil czy jakas inna byla tego przyczyna ale jezdzilo sie nie najlepiej. Dobrze by bylo jakby cos z tym sie dalo zrobic.

  4. marcin

    11 sty 2010 at 16:12

    Matlas: Jak to nie jeździł? Ratrakował całą godzinę między 16-17. Mam na to dowody nagrania z kamery :) . Sobotnia jazda wieczorna to była wręcz bajka, pomijając zamarzające gogle. Jeden z lepszych dni w tym roku. Drugim takim była niedziela. Świerzy sypki śnieg, puszek na twardym podłożu, jeździło się znakomicie. Dla mnie było idealnie. Sam osobiście, po raz pierwszy w tym roku, ubrałem deskę i delektowałem się jazdą. Po za tym będę powtarzał tysiące razy: Narciarze to “wandale” i zawsze niszczą nam bardzo dobrze przygotowany stok. Przerzucają nam ten śnieg z prawa do lewa i robią setki muld. Jedynie co z tym możemy zrobić to nie wpuszczać narciarzy! Jest jednak w tym “mały” problem, zostalibyśmy do bez pracy.

  5. mariusz

    11 sty 2010 at 18:53

    do pracy.(a nie mialo byc bez pracy?;P):D

  6. Matlas

    11 sty 2010 at 19:14

    Aha no to skoro tak to wyglada no to spoko, dalo sie jezdzic i fajnie sie jezdzilo tylko przez te muldy ciezko bylo trzymac pion:P A teraz jak to wyglada sa jeszcze te muldy czy juz nie ma bo w niedziele nie mialem okazji zawitac na stoku.?

  7. Sebastian

    11 sty 2010 at 19:24

    Witam.Jestem częstym bywalcem Waszego stoku,wszystko w najlepszym porządku,ale mam małą prośbę.Proszę o wymiane spalonej żarówki (w lampie oswietlającej stok)to poprawi komfort nocnego szleństwa na stoku.

    Pozdrawiam Sebastian

  8. marcin

    11 sty 2010 at 20:42

    Trasa jest przygotowywana przed każdym następnym dniem, pierwszy raz – po zamknięciu wyciągu, puki muldy są jeszcze “miękkie”, czasami nad ranem, gdy jest duży opad śniegu. Jednak nie później niż trzy godziny przed godziną dziewiątą, aby śnieg po ratrakowaniu mógł się związać, stwardnieć. Po każdym ratrakowaniu stok jest idealnie płaski a na trasie pozostaje tylko sztruks. Może się zdarzyć, iż opady ( między szóstą rano a dziewiątą ) są tak intensywne, że narciarze w ciągu jednej lub dwóch godzin usypią spore muldy. Właśnie z tego świeżego śniegu. Później mówią, że było fantastycznie i po cichutku z szerokim uśmiechem opuszczają zdemolowany stok. My natomiast musimy się tłumaczyć, iż wszystko było przygotowane, ratrakowane (ale już nam nikt nie wierzy) a sprawców całego zamieszania już nie można pociągnąć do odpowiedzialności.
    Opisane powyżej zdarzenia zachodzą zawsze przy jeździe wieczornej. Ratrak wyjeżdża na stok o szesnastej. O siedemnastej jest płaski jak stół lecz bardzo miękko. Buty zapadają się przynajmniej do kostek. A o godzinie osiemnastej trzydzieści jest już po wszystkim.
    Dlatego zawsze zalecamy rozpoczęcie zabawy na naszym stoku o 9.00, szczególnie w weekendy, oraz o 17.00 przy jeździe wieczornej.

  9. Mateusz

    13 sty 2010 at 11:53

    Dla czego narzekacie na muldy? Przecież to jest najlepsza zabawa:D Jeżdzę na nartach od dziecka wychowałem się na “śwupie” gdzie muldy czesto były większe odemnie;) To były czasy kiedy o carvingu jeszcze nikt nie myślał i żeby jeździć to trzeba było to na prawdę ogarniać;) Teraz gdy wybiore sie z carvingiem na stok, nie powiem zabawa przednia, ale mam wyrzuty sumienia, bo przychodzi to za łatwo:P A wracając do muld… skręcajcie na szczytach ww. to zobaczycie jaka to świetna zabawa i jak daje w kość;)

  10. gość portalu

    18 sty 2010 at 14:12

    marcin napisał:

    Po za tym będę powtarzał tysiące razy: Narciarze to “wandale” i zawsze niszczą nam bardzo dobrze przygotowany stok. Przerzucają nam ten śnieg z prawa do lewa i robią setki muld. Jedynie co z tym możemy zrobić to
    nie wpuszczać narciarzy!

    nie ma to jak dobry marketing. po zapoznaniu się ze stronką pomyślałem, że warto tam wpaść. po przeczytaniu twojego komentarza uważam jednak, że nie warto się pchać tam, gdzie nie jest się mile widzianym.

    btw – “parapeciarzom” również można by sporo zarzucić

  11. marcin

    18 sty 2010 at 21:13

    Właśnie o to chodzi aby przyjechać, zniszczyć i wrócić do domu. A nam sprawić tym przyjemność. My czerpiemy radość z codziennego tworzenia i naprawy tego co narciarze (zapewne z jeszcze większą przyjemnością) “dewastowali”. Ot, mamy taki mały “Dzień Świstaka”.
    Proszę sobie wyobrazić naszą satysfakcję, gdy narciarz schodzi ze stoku z głębokim poczuciem spełnionego obowiązku, a następnego dnia rano, przyjeżdża i patrzy z niedowierzaniem na ponownie przygotowany stok – “bezmuldny”, płaski z niewielkim sztruksem.
    Dlatego pojawili się u nas także snowboardziści. Narciarze nie dają już rady.

  12. Matlas

    19 sty 2010 at 12:43

    Musze przyznac ze w ostatnia sobote stok byl przygotowany rewelacyjnie!!! zadnych muld, gdzieniegdzie puch, jezdzilo sie super. Nawet narciarze nie dali rady muld narobic:P Oby tak dalej i bedzie GIT!!! Pozdrawiam^^

  13. michu

    19 sty 2010 at 19:25

    Czas pomyśleć o snowparku ;-)

  14. usm

    21 sty 2010 at 23:21

    michu. swiete slowa. to temat dla marcina by usypal na probe jedna lub dwie hopy na boku zeby nikomu nie przeszkadzac. fajnie by bylo zeby podczas zjazdu byla opcja polatac jak ktos ma ochote..
    p.s. jak juz pisze posta to dodam, ze chłopak podajacy orczyk jest mało kulturalny. nie klnie sie przy ‘klientach’. uszy więdną

  15. Michuu

    22 sty 2010 at 20:32

    Warunki super, wynieram się ponownie w sobotę na nocną!!
    jedynie to żarówka która nie świeci w połowie trasy trochę przeszkadza! Dajcie drabinę to wymienimy !!! :) ))))

    pozdrowienia
    Michuu

  16. młody

    24 sty 2010 at 20:32

    no z tym snowparkiem to świetna sprawa.
    my już próbowaliśmy jakiej wybicia obok armatki kminić, takie malutkie…
    ja też conajmnie 3 razy w tygodniu bywam ; dd

    bardzo prosze o jakąś chopkę.
    może tam przy lasku.?

  17. Łukasz

    31 sty 2010 at 17:38

    Nie wiem czym tu sie podniecacie ale … dzis byłem to warunki na stoku oceniam na marne !!! niebieska trasa Lodowosko !!! i przyznam ze na górniku nie maja armatek ale warunki sa lepsze niz uwas na stoku !!!

  18. marcin

    01 lut 2010 at 11:41

    Na całym stoku było marnie? Czy tylko na niebieskiej? Na całej niebieskiej, czy tylko na jej fragmencie? Czy to by lód czy zmrożony śnieg? Proszę o więcej szczegółów. Jak wyrażać swoje niezadowolenie to porządnie. Wtedy wiemy gdzie coś trzeba poprawić i zadbać aby więcej się to nie powtórzyło.
    Niestety przy takich wahaniach temperatur zmrożony śnieg będzie normą. W nocy temperatura spada poniżej -18 stopni a w dzień boryka się w okolicach zera. Dodatkowo ratrakowanie stoku powoduje zagęszczenie śniegu, aby trasa stała się jednolitą strukturą. Dlatego jest twardo. Powinno być tak aby powstrzymać powstawanie muld. Poza tym proszę sprawdzić co się stało z zaspami śniegu przy drodze, w tej chwili można o taką pryzmę rozbić samochód.
    Cieszymy się, że na Górniku warunki są coraz lepsze. Rzeczka jest wspaniałą miejscowością z wieloma atrakcjami, szczególnie podczas zimy. Gdy będzie więcej alternatyw dla narciarzy w Rzeczce, to zacznie nas odwiedzać więcej turystów. Proszę zatem traktować nas jako partnerów, którzy mają wspólny cel. Jako alternatywę, na swoje umiejętności i przyjemności narciarskie. Tak aby każdy mógł znaleźć tutaj coś dla siebie.

  19. Jacek

    05 lut 2010 at 12:58

    Witam. Jeździłem na nocnej dwa razy w weekend 29-31.01. Bylo super. Trasa rowniez. Lukasz i “gosc portalu to jacyś malkontenci – im pewnie od razu stokow alpejskich potrzeba. My mamy nasz swietny stok i trzeba sie tym cieszyc ze tak pogoda dopisuje. Zawsze jest dobrze przygotowany i obsluga zawsze jest tam gdzie potrzeba (no nie licze tego od orczyków bo tez to zauwazyłem). Bar jest super mozna dobrze zjesc. Dla manie zabawa fjana. Najleopiej j przyjechac o 9:00 rano bądz o 17 – wtedy jest najlepeij.
    MARCIN JEDNA MAŁA PROSBA. Bylem na weekend dwa razy na nocnej jeździe – były juz spalone dwie żarówki – w polowie stoku i na górze przed samym końcem wyciągu. WYMIENCIE JE PROSZE!! MARCIN z samego szacunku dla internautów juz powinienies na to odpowiedziec bo jestem chyba 3 osoba która o to pyta a ty to pomijasz.

Comments RSS

Skomentuj wpis

Jeśli pierwszy raz komentujesz na naszych stronach, to komentarz będzie musiał zostać zaakceptowany. Twój adres email nie będzie opublikowany ani wykorzystywany w celach marketingowych.